Wojna hi-tech ze złodziejami autAgata Kuźnicka
Niebagatelny wpływ ma także dobrze rozwinięty system monitoringu
i ochrony aut przed złodziejami.
Obecnie łatwiej też odzyskać skradzione samochody.
- Wykorzystanie natychmiastowego powiadamiania SMA o kradzieży
auta, śledzenie go przez system GPS czy zdalne blokowanie oraz
bezpośredni kontakt i dobra współpraca z policją powodują, że
w statystykach firmy ProSafe odsetek nieodnalezionych pojazdów
wynosi tylko około 0,5 procent - cieszy się dobrym wynikiem Mirosław
Kleniewski.
Coraz więcej jest właścicieli, którzy chcą chronić swoje samochody
nawet za znaczne pieniądze. Jednak aby ochrona była naprawdę
skuteczna, nie wystarczy dobry immobiliser. Klasyczny autoalarm
zakładany przez producentów samochodów już dawno nie jest wystarczającą
przeszkodą.
- Dlatego moja firma radzi, żeby auto chronić różnymi sposobami
jednocześnie - wyjaśnia Mirosław Kleniewski. - Albo ktoś chce
mieć zabezpieczony samochód albo nie. Nie ma półśrodków.
Kompleksową ochronę zapewnia system DOG produkowany przez firmę
DEST. Składa się on z czterech elementów instalowanych w pojeździe,
z których każdy odpowiada za inny element ochrony auta. Otwarcie
drzwi oraz klap nadzorują alarmy DOG wyposażone w ultradźwiękowy
czujnik ruchu wewnątrz pojazdu. Mają one syrenę z własnym zasilaniem,
piloty zmiennokodowe oraz blokadę pozwalającą na odcięcie jednego
lub dwóch obwodów.
Skutecznie uniemożliwiają uruchomienie pojazdu immobilisery DOG-BLOCK.
Wyposażone w trzy blokady pozwalające na odcięcie trzech niezależnych
obwodów wymagają autoryzacji kierowcy, tej samej, której ofiarą
padłam podczas symulacji. Ze wszystkimi alarmami jest zsynchronizowane
powiadomienie na telefon komórkowy (SPY-DOG GSM).
- Urządzenie to w momencie wywołania alarmu przysyła SMS na telefon
komórkowy właściciela, jednocześnie podając rejon, w jakim
znajduje się auto - objaśnia przedstawiciel firmy DEST.
- W każdej chwili można wysłać SMS do urządzenia z pytaniem,
gdzie znajduje się auto lub co się w nim w danym momencie dzieje,
na przykład czy drzwi i klapy są pozamykane, czy auto jest w ruchu,
czy alarm jest uzbrojony.
Dzięki temu samemu urządzeniu można także sterować zamkiem centralnym,
blokadą silnika czy dodatkowym ogrzewaniem.
Trudno dziś sobie wyobrazić szukanie samochodu bez użycia satelitarnych
urządzeń. Sprzęt do monitoringu satelitarnego SAT-DOG pozwala
na śledzenie skradzionego pojazdu za pomocą systemu satelitarnego
GPS i wyznaczanie jego pozycji z dokładnością do 10 m. Ma
on także możliwość założenia zdalnej blokady rozruchu. Pojazdy
są monitorowane przez koncesjonowane centrum monitoringu, które
współpracuje z grupami interwencyjnymi i policją w kraju,
zaś Interpolem za granicami Polski.
Najczęściej kradzione auta są rozbierane na części. Świadczy
też o tym popularność wśród złodziei starych volkswagenów
passatów, golfów oraz fiatów - seicento i 126p. Rozebrane w ciągu
kilku godzin trafiają na giełdy - także te elektroniczne. Dowody
policja odnajduje bardzo często.
- W lutym tego roku wrocławscy policjanci zatrzymali podejrzanego
o kradzież lusterek i halogenów z luksusowego mercedesa. - opowiada
Marcin Szyndler. - W jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli
jeszcze 70 kompletnych lusterek z samochodów marki Mercedes.
Okazało się, że ten 35-latek zarabiał, wystawiając kradzione
akcesoria na internetowej aukcji.
Numery znakujące części wielu nowszych marek są pewnym utrudnieniem,
ale niektórzy gotowi są podjąć trud ich usunięcia lub przebicia.